Right to Repair w Polsce: co zmieni dyrektywa UE o naprawie sprzętu
Polska opóźnia wdrażanie unijnej dyrektywy o prawie do naprawy. Dowiedz się, jakie zmiany czekają konsumentów i kiedy rzeczywiście wejdą w życie.
Polska wciąż czeka na wdrożenie unijnej dyrektywy Right to Repair, choć termin jej obowiązkowego wprowadzenia upływa 31 lipca 2026 roku. Rząd Donalda Tuska nie zdołał dotrzymać tego harmonogramu, a projekt ustawy znajduje się dopiero na etapie konsultacji międzyresortowych, bez perspektywy szybkiego przejścia do prac parlamentarnych.
Co dokładnie zmieni dyrektywa Right to Repair?
Dyrektywa UE 2024/1799 wprowadza zasadę, że konsumenci otrzymają prawo do naprawy sprzętu domowego zamiast zmuszenia do jego wymiany. Najważniejszą zmianą jest przedłużenie odpowiedzialności sprzedawcy o dodatkowych 12 miesięcy — ale tylko na naprawy zgłoszone w ramach rękojmi. Oznacza to, że jeśli urządzenie ulegnie awarii w ciągu roku od zakupu, sklep będzie zobowiązany sfinansować naprawę, a nie tylko wymianę produktu.
Dodatkowo sprzedawcy będą musieli wyraźnie informować klientów o ich prawie do rekompensaty w przypadku niemożności naprawy.
Jakie obowiązki czekają producentów?
Po upłynięciu gwarancji producenci będą świadczyć usługi naprawcze, ale na warunkach, które jeszcze nie są w pełni sprecyzowane. Prawo mówi o „rozsądnym” koszcie naprawy, jednak brak jest konkretnych kryteriów, co to oznacza w praktyce. To pozostawia dużo miejsca na interpretację i potencjalne spory między konsumentami a producentami.
Kiedy zaczną działać nowe zasady?
| Element wdrażania | Termin |
|---|---|
| Wejście w życie dyrektywy UE | 31 lipca 2026 |
| Termin wdrażania przez Polskę | 31 lipca 2026 |
| Uruchomienie platformy do wyszukiwania serwisów | 2027 |
| Obecny status projektu ustawy | Konsultacje międzyresortowe |
Platforma internetowa, która ma ułatwić konsumentom znalezienie autoryzowanych serwisów naprawczych, nie będzie dostępna wcześniej niż w 2027 roku. To oznacza, że nawet po wejściu dyrektywy w życie, konsumenci przez co najmniej kilka miesięcy będą musieli sami szukać miejsc do naprawy.
Co się zmieni dla umów zawartych przed wdrażaniem?
Artykuł 6 projektu stanowi, że umowy zawarte przed wdrażaniem dyrektywy będą podlegać starym zasadom. Oznacza to, że osoby, które kupiły sprzęt przed 31 lipca 2026 roku, nie będą mogły korzystać z nowych uprawnień — nawet jeśli awaria wystąpi po wejściu dyrektywy w życie.
Co to oznacza dla Ciebie
Jeśli planujesz zakup sprzętu domowego, warto czekać do lipca 2026 roku, aby uzyskać dodatkową ochronę w postaci przedłużonej odpowiedzialności sprzedawcy. Dla osób, które już posiadają urządzenia, zmiana będzie mniej znacząca — będą musieli liczyć na dotychczasowe gwarancje producenta.
Brak precyzji w kwestii „rozsądnego” kosztu naprawy oznacza, że warto dokumentować oferty naprawcze i być gotowym do negocjacji, jeśli producent zaproponuje zbyt wysoką cenę. Kilian Kaminski, założyciel platformy refurbed i wiceprezes EUREFAS, wskazuje na kluczowy problem: „Nie potrzebujemy kolejnego prawa wyłącznie na papierze, ale jasnych zasad, dzięki którym naprawa rzeczywiście będzie się opłacać.” To stanowisko podkreśla, że samo prawo bez konkretnych wytycznych może okazać się niewystarczające.
Opóźnienie wdrażania dyrektywy przez Polskę oznacza również, że konsumenci będą czekać na pełne korzyści dłużej niż obywatele innych krajów UE. Platforma do wyszukiwania serwisów, która powinna ułatwić dostęp do napraw, nie będzie gotowa przez przynajmniej rok po wejściu dyrektywy w życie.
Dlaczego to ważne dla ekologii?
Prawo do naprawy bezpośrednio wspiera redukcję odpadów elektronicznych. Zamiast wyrzucać uszkodzony sprzęt, konsumenci będą mieć możliwość — i zachętę — do jego naprawy. To zmniejsza presję na produkcję nowych urządzeń i ogranicza ilość e-odpadów trafiających na składowiska.
Na podstawie: Radio ESKA. Tekst opracowany redakcyjnie.