Drugie życie biura: jak Douglas rewitalizuje przestrzeń bez rozbiórki
Rewitalizacja biura Douglas w Elektrowni Powiśle pokazuje, jak zachować 80 proc. istniejącej infrastruktury.
Biuro Douglas w Elektrowni Powiśle dowodzi, że nowoczesna przestrzeń pracy nie wymaga całkowitej rozbiórki — wystarczy mądra rewitalizacja istniejącej infrastruktury. Projekt zespołu projektantów Pawła Kołodziejskiego i Olgi Szadkowskiej pokazuje, jak połączyć ekologię z funkcjonalnością, bez rezygnacji z designu.
Ile infrastruktury można zachować w starym biurze?
Odpowiedź brzmi: znacznie więcej, niż się powszechnie sądzi. W przypadku Douglas zachowano 80 procent sufitów, 70 procent podłóg oraz 60 procent zabudowy stałej z czasów, gdy przestrzeń pełniła funkcję biura ING. To oznacza, że większość nośnych elementów budynku pozostała na miejscu — wymieniono natomiast wykładziny, oprawy oświetleniowe i kuchnie, czyli elementy wymagające modernizacji ze względu na zużycie lub zmianę standardów.
Taki podход stanowi przeciwwagę dla branży budowlanej, gdzie rozbiórka i całkowita przebudowa są często domyślnym rozwiązaniem. Tutaj wybrano inną ścieżkę: pracownią Bogusza Parzyszka skupiła się na tym, co można wykorzystać ponownie, a co rzeczywiście trzeba wymienić.
Jakie materiały znalazły się w nowym biurze?
Ekologiczna świadomość projektu widoczna jest w doborze materiałów. Blaty robocze powstały z recyklingowanych surowców, a panele akustyczne wykonano z recyklingowanego filcu. To rozwiązanie spełnia jednocześnie wymogi funkcjonalne — redukcja hałasu w otwartej przestrzeni biurowej — i środowiskowe.
Sufitową instalację nad centralną strefą współpracy stanowią warstwy papieru, zaś wnętrze wzbogacono ceramiką polskiej artystki Anety Koci. Panele akustyczne pochodzą od lokalnych producentów, co dodatkowo wspiera gospodarkę regionalną.
Skąd pochodzą meble i wyposażenie?
Mebli ruchomych zamówiono wyłącznie u polskich producentów: VANK, NOTI, Migaloo oraz The Good Living. To świadome wsparcie krajowego rynku mebliarskiego i zmniejszenie śladu węglowego transportu międzynarodowego.
| Aspekt | Szczegół |
|---|---|
| Sufity | 80% zachowano z poprzedniej funkcji |
| Podłogi | 70% zachowano z poprzedniej funkcji |
| Zabudowa stała | 60% zachowano z poprzedniej funkcji |
| Wymieniono | Wykładziny, oprawy oświetleniowe, kuchnie |
| Nowe funkcje | Stanowiska pracy, sale spotkań, pokoje do pracy, budki telefoniczne |
| Materiały | Blaty z recyklingu, panele akustyczne z recyklingowanego filcu |
| Czas realizacji | 17 miesięcy (zakończono maj 2026) |
Kto może pracować w takim biurze?
Projekt Douglas nie zapomniał o uniwersalnej dostępności. Przestrzeń wyposażono w pokój dla rodziców z dziećmi — rozwiązanie coraz częściej pożądane przez pracowników balansujących obowiązkami zawodowymi i rodzinnymi. Dodatkowo zapewniono dostęp dla osób z ograniczoną mobilnością, co oznacza, że biuro spełnia standardy dostępności dla wszystkich użytkowników.
Co to oznacza dla branży i czytelnika?
Projekt Douglas stanowi studium przypadku dla każdego, kto rozważa rewitalizację istniejącej przestrzeni — czy to biura, mieszkania, czy innego obiektu. Pokazuje, że zachowanie 70–80 procent infrastruktury nie tylko zmniejsza koszty, ale przede wszystkim redukuje ilość odpadów budowlanych trafiających na składowiska. W Polsce, gdzie gospodarka odpadami budowlanymi wciąż wymaga usprawnienia, takie podejście jest szczególnie cenne.
Dla pracowników Douglas rewitalizacja oznacza nowoczesne stanowisko pracy, które nie pochodzi z całkowitej rozbiórki starego budynku. To przestrzeń świadoma swoich korzeni — dosłownie zbudowana na fundamentach przeszłości, zamiast je niszczyć.
Realizacja trwała 17 miesięcy, co wskazuje na złożoność takiego projektu. Nie jest to szybkie rozwiązanie, ale przemyślane podejście do transformacji przestrzeni.
Na podstawie: NowaWarszawa.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.