Ekologia i Środowisko

System kaucyjny w Polsce: rok później. Czy działa?

Po roku funkcjonowania systemu kaucyjnego w Polsce zebrano ponad 3,2 miliarda opakowań.

Hanna Sobieraj · 17 września 2026
Plastic bottle recycling machine in Słubice, Poland - photographed in February 2025.
Fot. Acediscovery / Wikimedia Commons · CC BY 4.0

Polska system kaucyjny na opakowania zwrotne zbiera znaczące ilości materiału, ale jego funkcjonowanie ujawnia luki prawne i organizacyjne. Po roku wdrażania widać zarówno sukcesy, jak i wyzwania, które wymagają zmian w ustawie i strukturze nadzoru.

Ile opakowań trafia do recyklingu?

Przez okres do końca lata zebrano ponad 3,2 miliarda opakowań. Średnio przypadło to 86 sztuk na każdego mieszkańca Polski. Największy z operatorów — Operator Kaucyjny — zebrał samodzielnie ponad 1,25 miliarda opakowań i przekazał do recyklingu prawie 29 tysięcy ton materiału. Liczby te wskazują na znaczną skalę procesu, choć wciąż stanowią część szacunkowego całorocznego wolumenu.

Eksperci szacują, że rocznie w Polsce może krążyć około 10 miliardów opakowań w systemie kaucyjnym. Jeśli każde opakowanie wiąże się z kaucją, oznacza to przepływ około 5 miliardów złotych depozytu konsumenckiego w ciągu roku. To ogromne pieniądze, które mają motywować zarówno konsumentów do zwrotu opakowań, jak i operatorów do sprawnej obsługi systemu.

Czy sześciu operatorów to wystarczająco?

W Polsce działa sześciu operatorów systemu kaucyjnego. Taka liczba podmiotów powinna zapewniać konkurencję i dostępność punktów zbiórki. Jednak brak centralnego koordynatora stanowi problem. Żaden organ nie zbiera kompleksowych danych od wszystkich operatorów jednocześnie, co utrudnia ocenę rzeczywistej efektywności systemu na poziomie krajowym.

Dodatkowo, brakuje instytucji parasolowej — izby clearingowej — która monitorowałaby przepływy finansowe między operatorami, sklepami a producentami. Taki nadzór jest konieczny, aby zapewnić transparentność i uniemożliwić nieprawidłowości.

Co się zmienia w ustawie?

Ministerstwo przygotowuje nowelizację ustawy o systemie kaucyjnym. Jedną z proponowanych zmian jest rozszerzenie systemu na małe butelki szklane, popularne jako „małpki”. Wciąż jednak brakuje jasnej definicji pojęcia „nieodebrana kaucja” w obowiązującym prawie, co prowadzi do rozbieżności w interpretacji i stosowaniu przepisów przez operatorów.

Maszyny w punktach zbiórki są przystosowane do obsługi dwóch frakcji opakowań. Rozszerzenie systemu na dodatkowe rodzaje opakowań wymagałoby modernizacji infrastruktury w wielu miejscach.

Jak operatorzy zarabiają na systemie?

Operatorzy otrzymują wynagrodzenie od sklepów za obsługę maszyn kaucyjnych — zarówno za handling (obsługę techniczną), jak i logistykę (transport zebranych opakowań). To model biznesowy, który pozwala im pokrywać koszty operacyjne, ale jednocześnie tworzy zależność między operatorem a siecią handlową.

Warto zwrócić uwagę, że Operator Kaucyjny zbiera ponad dwa razy więcej opakowań, niż sam wprowadza do systemu. Oznacza to, że oprócz opakowań z własnych źródeł, zbiera też opakowania od konkurencyjnych producentów, co świadczy o jego roli w całym ekosystemie.

WskaźnikWartość
Opakowania zebrane do końca lataponad 3,2 mld
Średnio na Polaka86 sztuk
Zebrał Operator Kaucyjnyponad 1,25 mld
Materiał do recyklingu (OK Operator)prawie 29 tys. ton
Liczba operatorów w Polsce6
Szacunkowe opakowania rocznieokoło 10 mld
Szacunkowy depozyt konsumencki rocznieokoło 5 mld zł

Co to oznacza dla Polski?

System kaucyjny stanowi krok w kierunku gospodarki obiegu zamkniętego, ale jego pełny potencjał zależy od rozwiązania problemów organizacyjnych. Brak centralnego nadzoru i jasnych definicji prawnych może prowadzić do nieefektywności i konfliktów między stronami systemu.

Dla konsumentów oznacza to dostęp do punktów zbiórki, ale także potrzebę zrozumienia, jak system funkcjonuje i gdzie można zwrócić opakowania. Dla sklepów — dodatkowe koszty obsługi maszyn, które jednak powinny być rekompensowane wynagrodzeniami od operatorów. Dla producentów — obowiązek wprowadzenia opakowań do systemu i pokrycia kosztów jego funkcjonowania.

Planowana nowelizacja ustawy powinna jasno zdefiniować pojęcia prawne, wprowadzić centralny nadzór oraz określić zasady podziału odpowiedzialności między wszystkie strony. Bez tych zmian system będzie funkcjonować w półcieniu, bez pełnej przejrzystości co do tego, czy rzeczywiście osiąga swoje cele ekologiczne.

Na podstawie: Do Rzeczy. Tekst opracowany redakcyjnie.