Ekologia i Środowisko

Orlen inwestuje w recykling tworzyw sztucznych i gospodarkę zamkniętą

Grupa Orlen rozwija projekty recyklingu mechanicznego i chemicznego. Celem jest zwiększenie udziału surowców z recyklingu w portfelu produktów.

Hanna Sobieraj · 1 września 2026
Person sorting various recyclable plastics and bottles indoors.
Fot. Julia M Cameron / Pexels · Pexels License

Grupa Orlen wdraża projekty mające na celu rozwój recyklingu tworzyw sztucznych i wdrożenie modelu gospodarki o obiegu zamkniętym. To oznacza, że koncern planuje systematycznie zwiększać udział materiałów pochodzących z recyklingu w swoim portfelu produktów, zamiast polegać wyłącznie na surowcach pierwotnych.

Czym jest gospodarka o obiegu zamkniętym i dlaczego Orlen ją wdrażać?

Gospodarka o obiegu zamkniętym to model biznesowy, w którym produkty i materiały pozostają w użyciu jak najdłużej. Zamiast linearnego schematu „wydobycie – produkcja – zużycie – odpady”, surowce krążą wielokrotnie w systemie. Orlen podejmuje ten kierunek ze względu na dwa główne czynniki: rosnące oczekiwania rynku wobec przedsiębiorstw oraz coraz bardziej rygorystyczne wymagania regulacyjne, które zmuszają branżę do zmian.

Unijne przepisy dotyczące zmniejszenia zużycia surowców pierwotnych i redukcji odpadów stają się coraz bardziej restrykcyjne. Konsumenci natomiast coraz częściej zwracają uwagę na ślad środowiskowy produktów, które kupują. Dla dużych koncernów takich jak Orlen to sygnał, że przyszłość biznesu zależy od zdolności do adaptacji.

Jakie są różnice między recyklingiem mechanicznym a chemicznym?

Orlen planuje rozwijać oba rodzaje recyklingu, ponieważ służą one różnym celom i uzupełniają się nawzajem.

Typ recyklinguCharakterystykaZastosowanie
Recykling mechanicznyRozkład materiału na części, przetworzenie bez zmian chemicznychProdukty, które mogą tolerować zmianę właściwości materiału
Recykling chemicznyRozkład polimeru do molekuł bazowych, odtworzenie surowca pierwotnegoMateriały wymagające najwyższej jakości, ponowna produkcja tworzyw o oryginalnych parametrach

Recykling mechaniczny jest prostszy i tańszy, ale materiał traci część swoich właściwości z każdym cyklem. Recykling chemiczny pozwala na całkowite odtworzenie surowca, co otwiera możliwość produkcji tworzyw o parametrach zbliżonych do materiałów pierwotnych. Dla koncernu takiego jak Orlen, który musi utrzymać wysoką jakość swoich produktów, inwestycja w oba warianty jest strategicznym posunięciem.

Co to oznacza dla konsumentów i dla branży?

Wzrost udziału materiałów z recyklingu w produktach Orlenu to zmiana, która będzie widoczna dla końcowego odbiorcy. Opakowania, komponenty i produkty chemiczne mogą być coraz częściej wykonane z surowców wtórnych, bez utraty funkcjonalności. To oznacza również, że koncern będzie mniej zależny od fluktuacji cen surowców pierwotnych na rynkach globalnych – surowce z recyklingu mogą stanowić bardziej stabilny element łańcucha dostaw.

Dla branży chemicznej i petrochemicznej to sygnał o konieczności transformacji. Koncerny, które nie wdrożą podobnych projektów, mogą stracić konkurencyjność zarówno na rynkach europejskich, gdzie regulacje są już zaostrzane, jak i na rynkach globalnych, gdzie presja na zrównoważoność rośnie. Inwestycje Orlenu w recykling to przygotowanie się do przyszłości, w której gospodarka o obiegu zamkniętym stanie się normą, a nie wyjątkiem.

Wdrażanie takich projektów wymaga jednak nie tylko technologii, ale także zbudowania infrastruktury zbierania i sortowania odpadów, edukacji konsumentów oraz współpracy z innymi podmiotami w łańcuchu wartości. To długoterminowy proces, ale konieczny dla branży, która chce pozostać rentowna i odpowiedzialna społecznie.

Na podstawie: Parkiet. Tekst opracowany redakcyjnie.