Ekologia i Środowisko

Warszawa zbiera żywność dla potrzebujących — 8,5 tony ze targowisk

Na siedmiu warszawskich targowiskach trwa program zbierania niesprzedanej żywności.

Hanna Sobieraj · 22 sierpnia 2026
From above of collection of colorful ripe vegetables and citrus fruits in plastic boxes in street market
Fot. Đặng Thanh Tú / Pexels · Pexels License

Program zbierania niesprzedanej żywności na warszawskich targowiskach pokazuje, że marnowanie produktów można zamieniać w rzeczywistą pomoc dla potrzebujących.

Gdzie i jak zbierana jest żywność?

Inicjatywa realizowana jest na siedmiu targowiskach rozłożonych w pięciu dzielnicach Warszawy. Wybór właśnie targowisk nie jest przypadkowy — to miejsca, gdzie codziennie dochodzi do znacznych strat żywności. Sprzedawcy nie mogą sprzedać wszystkich produktów, a wiele z nich nadaje się do konsumpcji, lecz nie spełnia wymogów estetycznych lub zbliża się do końca okresu przydatności.

Zbieranie odbywa się systematycznie — do lipca 2026 roku zorganizowano 94 zbiórki. To oznacza regularność i zaangażowanie zespołu odpowiedzialnego za program. Każda zbiórka to konkretne ilości żywności, które mogą trafić w dobre ręce zamiast do kosza.

Ile żywności udało się uratować?

Łączna ilość zebrana do lipca 2026 roku to ponad 8,5 tony niesprzedanej żywności. Aby mieć wyobrażenie o skali: to równowartość kilkudziesięciu tysięcy posiłków, które mogą trafić do osób mających trudności z dostępem do żywności.

ParametrWartość
Liczba targowisk7
Liczba dzielnic5
Zbiórki do lipca 2026 r.94
Zebrana żywnośćponad 8,5 tony

Skala tego przedsięwzięcia pokazuje, jak dużo produktów trafia na marnowanie, zanim w ogóle dotrze do konsumentów. Równocześnie ilustruje potencjał, jaki drzemie w systemowych rozwiązaniach — gdy organizacja zajmie się zbieraniem, a nie pozostawi to przypadkowi.

Dokąd trafia zebrana żywność?

Produkty nie są wyrzucane, lecz przekazywane do jadłodzielni i bezpośrednio osobom potrzebującym. To oznacza, że żywność, która mogłaby się zmarnować, wspiera ludzi borykających się z niedostatkiem. Część zbiorów trafia również do warsztatów zero waste, gdzie wykorzystywana jest w edukacyjnych i praktycznych inicjatywach.

Ten wielostrumienowy system dystrybucji jest kluczowy — nie chodzi tylko o zaspokojenie potrzeb, lecz także o budowanie świadomości na temat marnowania żywności wśród uczestników warsztatów.

Co to oznacza dla Warszawy i jej mieszkańców?

Program ilustruje trzy istotne zagadnienia jednocześnie: problem marnowania żywności w handlu, niedostatek dostępu do jedzenia wśród części społeczeństwa oraz możliwość systemowego rozwiązania obu problemów. Dla targowisk to szansa na poprawę wizerunku — zamiast być postrzegane jako źródło odpadów, mogą być postrzegane jako partnerzy w działaniach prospołecznych.

Dla osób potrzebujących to konkretna pomoc — żywność, którą mogą otrzymać bez konieczności kupowania jej. Dla aktywistów zero waste to potwierdzenie, że edukacja połączona z działaniem przynosi wymierne rezultaty.

Program planuje funkcjonować do końca 2026 roku, co sugeruje, że jest to inicjatywa testowa, której rezultaty będą oceniane. Jeśli się powiedzie, model może być replikowany w innych miastach Polski, gdzie problem marnowania żywności jest równie palący.

Jak to się wpisuje w szerszy ruch zero waste?

Zbieranie niesprzedanej żywności to jeden z filarów ekonomii cyrkulacyjnej — zamiast liniowego modelu (produkcja → sprzedaż → śmieci), produkty otrzymują drugie życie. W kontekście warszawskich targowisk to szczególnie ważne, bo rynki tradycyjne są miejscami, gdzie lokalna społeczność się gromadzi i gdzie mogą być inspirowane do zmiany nawyków.

Warsztaty zero waste, do których trafia część produktów, pełnią funkcję edukacyjną — uczestnicy uczą się, jak pracować z produktami, które nie są idealne wizualnie, ale są wartościowe pod względem żywieniowym. To zmienia perspektywę na to, co jest „dobre” i „złe” w jedzeniu.

Program realizowany na warszawskich targowiskach to przykład, że rozwiązania problemu marnowania żywności nie muszą być zaawansowane technologicznie — wystarczy organizacja, zaangażowanie i dostęp do miejsc, gdzie żywność się marnuje. Siedem targowisk, pięć dzielnic, 94 zbiórki i 8,5 tony żywności to liczby, które mówią o sile prostych, dobrze zaplanowanych działań.

Na podstawie: Sozosfera. Tekst opracowany redakcyjnie.