System kaucyjny w Polsce: absurd transportu odpadów
Puszki z Lublina trafiają do Niemiec, a butelki PET do Szczecina. Jak działa polski system kaucyjny i dlaczego odpady pokonują setki kilometrów?
Polski system kaucyjny, wprowadzony w październiku 2023 roku, wysyła odpady setki kilometrów od miejsca ich zebrania — puszki z Lublina trafiają do Niemiec, a butelki PET do Szczecina, co budzi poważne wątpliwości dotyczące sensowności ekologicznej całego przedsięwzięcia.
Jak działa system kaucyjny w Polsce?
System kaucyjny to mechanizm, w którym konsumenci otrzymują zwrot pieniędzy za zwrócenie pustych opakowań (butelek PET, puszek aluminiowych i szklanych). Polska wdrożyła ten system w październiku 2023 roku, a jego zarządzaniem zajmuje się między innymi firma OK Operator Kaucyjny S.A., odpowiadająca za około 40 procent zbiorki odpadów opakowaniowych w systemie.
W ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2025 roku OK Operator zebrała łącznie ponad 550 milionów sztuk opakowań (dokładnie 550 393 163 sztuk), w tym:
| Typ opakowania | Liczba sztuk | Masa (tony) |
|---|---|---|
| Butelki PET | 370 862 195 | 10 494 060 |
| Puszki metalowe | 179 530 968 | 2 486 742 |
Absurd transportu: puszki pokonują setki kilometrów
Dokumenty dostępne dla miasta Lublin ujawniają szokujący obraz rzeczywistości systemu. W ciągu pierwszych trzech miesięcy działania zebrano w Lublinie blisko pół tony pustych opakowań kaucyjnych. Jednak zamiast trafiać do pobliskich punktów recyklingu, odpady rozesłano do kilkunastu różnych lokalizacji — niektórych tak odległych, jak Szczecin czy Freiberg w Saksonii (Niemcy).
Niech to będzie jasne: puszki aluminiowe z miasta na Wschodzie Polski trafiały do Niemiec, a butelki PET do Szczecina — odległość kilkuset kilometrów. Materiały przeznaczone do spalenia rozesłano do aż 13 różnych punktów. To oznacza, że każdy transport wiąże się z emisją dwutlenku węgla, co bezpośrednio podważa ekologiczny cel systemu.
Dlaczego puszki jedzą do Niemiec?
Firma OK Operator Kaucyjny wyjaśnia tę sytuację brakiem infrastruktury recyklingu puszek aluminiowych w Polsce. Jak wynika z jej oświadczenia: “W Polsce nie jest prowadzony recykling puszek aluminiowych, który umożliwia wytworzenie nowych puszek napojowych. Z tego względu objęte systemem kaucyjnym puszki aluminiowe podlegają zagospodarowaniu wyłącznie za granicą.”
To oznacza, że polska gospodarka nie posiada zdolności produkcyjnych do zamknięcia obiegu puszek — musimy wysyłać je za granicę, aby mogły być przetworzenie i zamienione w nowe produkty. Dla porównania, butelki PET firma zapewnia, że są już w pełni przetwarzane na terenie Polski. Jednak w 2025 roku ponad tona butelek PET trafiła jednak za granicę.
Faza rozruchowa czy systemowy problem?
Firma tłumaczy transport odpadów etapem rozruchowym systemu. Jak podkreśla Jolanta Słowińska z biura prasowego OK Operatora: “Był to okres rozruchowy, w którym testowano procesy operacyjne, a wolumen zbieranych opakowań był niewielki.” Spółka zaznacza również, że przy małych wolumenach odpady były łączone z materiałem z innych regionów Polski.
Ale czy to wyjaśnienie jest wystarczające? Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie udzieliło odpowiedzi na pytania dotyczące:
- Dlaczego odpady wysyłane są nawet kilkaset kilometrów od miejsca ich zgromadzenia
- Czy jest to rozwiązanie systemowe dla całego kraju
- Jak pogodzić transport setki kilometrów z dbałością o środowisko i ograniczaniem śladu węglowego
Co to oznacza dla konsumentów i środowiska?
System kaucyjny miał być rozwiązaniem proekologicznym — zachęcać do zwrotu opakowań poprzez zwrot kaucji i zmniejszać ilość odpadów trafiających na wysypiska. Jednak praktyka pokazuje, że transport opakowań setki kilometrów generuje dodatkowe emisje CO2, które mogą zniwelować korzyści ekologiczne z samego recyklingu.
Pytanie o ślad węglowy jest kluczowe. Jeśli puszka z Lublina musi pokonać 800 kilometrów do Niemiec, aby być przetworzona, to czy rzeczywiście zmniejszamy naszą ekologiczną stopę? Firma tłumaczy się koniecznością testowania możliwości recyklingu za granicą i przygotowania systemu na potencjalne przeciążenie polskich zdolności przetwarzających.
Brak odpowiedzi z ministerstwa pozostawia wiele pytań bez odpowiedzi. System kaucyjny ma potencjał, aby zmienić nasze podejście do opakowań, ale wymaga rozbudowy krajowej infrastruktury recyklingu — szczególnie dla puszek aluminiowych — aby transport odpadów był rzeczywiście ekologiczny i ekonomiczny.
Najczęstsze pytania
Dlaczego puszki z systemu kaucyjnego wysyłane są do Niemiec?
W Polsce nie prowadzi się recyklingu puszek aluminiowych umożliwiającego wytworzenie nowych puszek napojowych. Dlatego puszki objęte systemem kaucyjnym muszą być zagospodarowywane wyłącznie za granicą, gdzie istnieje infrastruktura do ich przetworzenia.
Jak długo działa polski system kaucyjny?
System kaucyjny w Polsce funkcjonuje od października 2023 roku, czyli od blisko 9 miesięcy. Materiały źródłowe pochodzą z okresu pierwszych pięciu miesięcy 2025 roku.
Ile opakowań zebrano w polskim systemie kaucyjnym?
OK Operator Kaucyjny, odpowiedzialny za około 40 procent zbiórki, zebrał w ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2025 roku ponad 550 milionów sztuk opakowań, w tym 370 milionów butelek PET i 179 milionów puszek metalowych.
Czy transport odpadów setki kilometrów nie zwiększa śladu węglowego?
Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie udzieliło odpowiedzi na to pytanie. Firma OK Operator tłumaczy transport małymi wolumenami w fazie rozruchowej i koniecznością testowania możliwości recyklingu za granicą zgodnie z przepisami prawnymi.
Czy butelki PET są przetwarzane w Polsce?
Firma zapewnia, że butelki PET są już w pełni przetwarzane na terenie Polski, jednak w 2025 roku ponad tona z nich trafiła za granicę w celu sprawdzenia możliwości recyklingu i przygotowania systemu na potencjalne przeciążenie.
Na podstawie: Super Biznes. Tekst opracowany redakcyjnie.